Wyrzućmy prezesa, bo ma problemy prywatne.
Wyrzućmy prezesa, bo ma problemy prywatne.
W życiu byśmy tego nie wymyślili, gdyby to się nie wydarzyło naprawdę. Próbujemy sobie zwizualizować to posiedzenie Rady Nadzorczej i jedyny obraz, który nam się rysuje, wyglądać mógłby tak:
- Przewodniczący: Witam wszystkich obecnych, otwieram posiedzenie Rady Nadzorczej. Jakie dziś tematy?
- Członek 1: Generalnie to mi się trochę śpieszy do domu, święta idą, sami rozumiecie...
- Członek 2:
- Przewodniczący: No dobra panowie, ale jakąś uchwałę musimy podjąć, żeby nie było gadane, że te kilka tysięcy miesięcznie za nicnierobienie bierzemy. (śmiech)
- Członek 2: Żeś dowalił, przecież właśnie robimy (śmiech) Do świąt wracając, jakie tam masz plany? Teneryfa? Może jakiś wypad do Tajlandii? (śmiech)
- Członek 1:
- Przewodniczący: panowie skupmy się. Co tam się wokół spółki dzieje. Coś ważnego?
- Członek 1: Generalnie ludzie się buntują, te podwyżki za śmieci są jakieś kuriozalne. Nawet prywaciarze taniej robią a my tu ze spółką komunalną bijemy rekordy. Dodatkowo te przetargi - przecież to się w głowie nie mieści, jak można coś tak spieprzyć. Może się weźmy za uporządkowanie spraw w spółce.
- Przewodniczący:
- Członek 2: prezes ma podobno problemy prywatne.
- Członek 1: jakie znowu problemy?
- Członek 2:
- Przewodniczący: O! I to jest to! Uchwała o wyrzuceniu prezesa.
- Członek 1: dlaczego nie zajmiemy się problemami finansowymi spółki?
- Przewodniczący:
- Przewodniczący: dobra panowie, dość tego gadania. Głosujemy nad odwołaniem Krawczyka - kto ZA, kto PRZECIW, kto się WSTRZYMAŁ?
- Przewodniczący: 3 głosy ZA, nikt przeciw i nikt się nie wstrzymał. Mamy to, kończąc posiedzenie, życzę wszystkim nam udanych świąt i tak samo lekkich tysięcy złotych za sprawowanie funkcji w radzie nadzorczej, jak to miało miejsce w tym roku (śmiech).
I tyle wizualizacji i satyry, choć odnosimy nieodparte wrażenie, że ta satyra to jednak sporo z rzeczywistością może mieć wspólnego. Okej, czas przejść do konkretów.
Pewnie w większości słyszeliście już o dość niespodziewanym odwołania z funkcji Prezesa Zarządu Krzysztofa Krawczyka. Informacja została podana przez lokalne media w piątek 6 grudnia w godzinach dopołudniowych. Każdy przyjął do wiadomości, każdy połączył decyzję z trwającym postępowaniem karnym za spowodowanie wypadku przez zainteresowanego, ale... Zasadniczo nic na to nie wskazywało, nawet słowa Prezydenta wydawały się jasno wyrażać zamiary, że do momentu prawomocnego wyroku, żadne nerwowe zmiany na stanowisku nie powinny nastąpić. Postanowiliśmy zatem w ramach wniosku o udostępnienie informacji publicznej, zapytać Spółkę o powód oraz skan uchwały Rady Nadzorczej o odwołaniu członka Zarządu. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy w odpowiedzi otrzymaliśmy informację, że Spółka nie dysponuje żadnym uzasadnieniem, jak również uchwała RN nie zawiera uzasadnienia - poniżej skan
Po prostu. Członkowie Rady się spotkali i Prezesa odwołali. Bo tak.
Przyznać należy, że ani prawo handlowe, ani statut i umowa spółki nie wymagają podania uzasadnienia odwołania członka zarządu, ale znowu ale... Uzasadnienie mogło być dosłownie jednozdaniowe i rozwiało by wszelkie spekulacje dając jasny przekaz dla zainteresowanych. A tak, to powstają pewne pytania - Czy odwołanie miało związek z prowadzonym postępowaniem karnym? A może jest to konsekwencja nieprawidłowego zarządzania spółką? Może jakieś nieprawidłowości? Może dlatego za te śmieci zapłacą mieszkańcy tak dużo?
My nie wiemy, Wy nie wiecie, ale płacić musimy wszyscy.
Wie natomiast Prezydent Handzel, ale ni cholery nie chce się tajemną wiedzą podzielić. Pada jakiś powód osobisty, jakieś kłody, ataki... Zresztą zobaczcie sami:
Czy w przypadku wystąpienia okoliczności w postaci problemów osobistych, to nie sam zainteresowany powinien złożyć rezygnację? No tak by się wydawało logicznie, tylko w funkcjonowaniu miasta, trudno doszukiwać się logiki.
P.S. duże słowa uznania dla przedstawicieli Spółki Nova za błyskawiczne udzielenie odpowiedzi na wniosek o informację publiczną. Na odpowiedź czekaliśmy tylko dwa dni, co w standardzie który obserwujemy obecnie w mieście, jest rezultatem wartym podkreślenia i docenienia. Oby inne spółki i Urząd Miasta czerpały przykład pełnymi garściami.
Autorzy: Tomasz Popiela, Krystian Kowalik.

Komentarze
Prześlij komentarz